26

Mar

2015

Prolog „PESEL mój jedyny”

„PESEL mój jedyny”

Zaczęłam biegać mając lat 39 i pół,
Nie zważając na wiek, kondycję i strój,
I nie raz stoczyłam zacięty bój,
O choćby godzinkę na trening swój.
Co gorsza dogryzał mi PESEL mój,
Zupełnie nie gotów na taki znój,
Straszył i nękał swymi cyferkami,
„Nic nie robiłaś całymi latami!!!”

A cóż ja się będę kłócić z PESELEM,
Wszak mój ci On, On moim przyjacielem,
Tak bardzo chciałam naszego pojednania,
Że w tajemnicy podjęłam starania.
Wciąż dalej i coraz więcej biegałam,
Prawie pół roku bardzo się starałam,
I gdy nasza 40-tka nastała,
40 km wybiegałam.

Był zachwycony i pełen wrażenia,
I złożył mi piękne, szczere życzenia,
Dodał, że nie ma już cienia wątpienia,
Że uszanuje me postanowienia.
Dziś w każdej chwili wspólnego biegania,
Nasza przysięga jest odnawiana:
Że On nie będzie ignorowany,
A ja przez niego ograniczana.

Katarzyna Wdowczyk