13

Maj

2015

XI Accreo Ekiden

9 maja 2015 r. – kolejny cudowny dzień w moim biegowym życiu!

Rok temu, w drodze powrotnej ze sztafety obiecaliśmy sobie, że na pewno tu wrócimy i postaramy się poprawić wynik. Cel osiągnięty, a dodatkowo udało się skompletować jeszcze jedną ekipę. XI Accreo Ekiden zdobyliśmy ze zdwojoną siłą, wróciliśmy do domu z tarczą i w nowych zbrojach :). Ale po kolei …

Pierwszą wielką sobotnią niespodzianką okazały się nowe stroje – spodziewałam się, że pokażemy się w nich dopiero na 5 dla Bartka, a tu takie zaskoczenie! Tego samego dnia odebrane od kuriera i od razu prezentacja w stolicy :). Przymiarki robiliśmy już w busie. A stroje podobają się chyba nie tylko nam, bo w parku słyszeliśmy często „Fajne stroje” – no ale biegacze we wszystkim wyglądają fajnie, prawda?

Ekiden

Ekiden ze wszystkich znanych mi dotąd imprez biegowych wyróżnia się atmosferą – wszystko odbywa się na luzie, mimo że każdy walczy o wynik dla swojej drużyny. Dookoła nas ludzie na kocykach – jedni pewnie odpoczywają po swojej zmianie, inni w pozycji horyzontalnej zbierają siły przed biegiem.  Nasz zespół w międzyczasie się nie ociąga, bo  trzeba podawać  wodę, robić zdjęcia (żeby było co wnukom pokazać) i zdzierać gardła podczas dopingowania znajomych – takie obrazki idealnie oddają znaczenie tegorocznego hasła sztafety: „Bo liczy się duch zespołu”.

Od strony organizacyjnej imprezy największym zaskoczeniem była strefa zmian, czyli miejsce w którym zawodnicy przekazują sobie pałeczkę. Organizatorzy zrobili coś na wzór pit stopu w Formule 1 więc na trasie i w strefie zmian nie robił się niepotrzebny tłok związany z wymianą zawodników. Idealne rozwiązanie w porównaniu do zeszłorocznej edycji, kiedy trzeba było się przepychać przy bramkach, żeby zobaczyć czy już mam się szykować do biegu.

Finalnie obie drużyny dały z siebie wszystko. Zeszłoroczny skład poprawił wynik o prawie 8 minut dobiegając do mety z czasem 3:10:48, a debiutująca ekipa w pięknym stylu wykręciła 3:23:07. Po zakończeniu pierwszej sobotniej tury uplasowaliśmy się odpowiednio na miejscach 30 i 70 na 253 zespoły! Natomiast po podsumowaniu wyników z drugiego dnia zmagań (kiedy my walczyliśmy w Kielcach na półmaratonie), znaleźliśmy się na 103 i 220 pozycji na 770 startujących drużyn. Cudowne uczucie pokonać wspólnymi siłami 42km 195m w takim stylu!

090

Po tym biegowym weekendzie dochodzę do wniosku, że życiówki to drugorzędna sprawa, bo w bieganiu chodzi o to, żeby się nim bawić, wzajemnie motywować  i cieszyć z każdego wyniku. Mam nadzieję, że to się nigdy nie zmieni…

Pewnie jeszcze przez kilka tygodni będziemy się upajali atmosferą Ekidena, a później przyjdzie pora na kompletowanie składów na przyszłoroczną edycję. Jacyś chętni?

Magdalena Wójtowicz

 

Galeria Galeria II Wyniki I tura Wyniki generalka